Gazeta do nosa

W „Tygodniu” z 1886 roku znalazłam wiadomość z Nowego Jorku o dość osobliwym wynalazku prasowym. Podobno zaczęto tam wydawać gazetę pod tytułem „Chustka do nosa” („Packet Handkerchief”).

Nie drukowano jej na papierze, lecz na kawałku bawełnianej tkaniny wielkości zwykłej chustki. Po przeczytaniu numeru można było zrobić z nią dokładnie to, co z każdą inną chustką. Redakcja zapewniała przy tym, że farba drukarska nie zmywa się i nie ma zapachu, więc materiał nadaje się do normalnego użytku.

Przy rocznej prenumeracie – 365 numerów – taka gazeta miała być podobno o jedną czwartą tańsza niż kupowanie zwykłych chustek.

10
Packet Handkerchief
Czytaj dalej „Gazeta do nosa”

Nie czytam „Tygodnia”, bo…

11 marca 1872 roku Antoni Porębski, ziemianin, a także nauczyciel języka polskiego w piotrkowskich zakładach naukowych, otrzymał zezwolenie władz rządowych na redagowanie pisma „Tydzień”. Z uwagi na brak kapitału, a także problemy ze znalezieniem cenzora, czasopismo zaczęło ukazywać się niemal rok później – od stycznia 1873 roku.

Niestety, pierwsze lata nie były dla „Tygodnia” łaskawe. Czytelników zniechęcała nieregularność wydań – zamiast zaplanowanych 52 numerów rocznie, w latach 1875 i 1876 ukazało się odpowiednio tylko 45 i 37 wydań. Inne powody, dla których nie sięgano po “Tydzień” – prosto z piotrkowskich ulic – można znaleźć w artykule na grafikach.

Czytaj dalej „Nie czytam „Tygodnia”, bo…”