Ulotki, instrukcje a kwestia polska

W jednym z numerów „Tygodnia” redakcja poświęciła uwagę jakości języka polskiego w przestrzeni publicznej, publikując złośliwie zatytułowane „Próbki polszczyzny”.

Autor ubolewa nad tym, że przy zabawkach sprzedawanych w sklepach rzadko można znaleźć poprawny opis w języku polskim, a jeśli już się pojawia, pełen jest błędów i niezręczności stylistycznych. Jako przykład przytoczono instrukcję do „pistoletu z powietrznemi strzałami”, gdzie praktycznie każde zdanie to gramatyczno-stylistyczna katastrofa.

Na tym jednak nie poprzestano. Redakcja przywołała także fragment piotrkowskiego afisza teatralnego, w którym roiło się od językowych potknięć i osobliwych sformułowań, takich jak zapowiedź, że „benefisantka przygotowiła na swój benefis dużo nowych numerów”, które „wykona 2 kobiety i 2 kawalerzy”, czy „sceny wzięte z życia bogońskich cygan” (1899).

image
O kiepskiej polszyźnie w przestrzeni publicznej
image
Przykład kulejącej polszczyzny
image
Inny przykład złego stylu w języku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *