Macierzyństwo

Życiową rolą kobiety było macierzyństwo – a jednak już w XIX wieku dostrzegano, że panien nie przygotowuje się do roli matki. Tak jakby wszystko “załatwić” miał instynkt i życie, tj. obcowanie z dziećmi w rodzinie.

W kobiecych czasopismach przy okazji artykułów na temat macierzyństwa i pedagogiki pojawiały się listy czytelniczek, żon i matek, które potwierdzały: nie miały pojęcia, jak właściwie zająć się pierwszym dzieckiem.

Czytaj dalej „Macierzyństwo”

Postęp w dziedzinie fotografii!

„Tydzień” donosi: postęp w dziedzinie fotografii! Książę Morny (Francja) wynalazł sposób wykonywania fotografii na dowolnym papierze. Nowa metoda pozwala na wykonanie nawet 90 zdjęć w ciągu zaledwie jednej minuty.

Przewiduje się szerokie zastosowanie tego odkrycia – na przykład papier listowy mógłby być ozdobiony fotografiami zamiast tradycyjnych monogramów. Można by również umieszczać wizerunki właścicieli na różnego rodzaju dokumentach czy paszportach.

(1892)

Rabunek

Dziś “Tydzień” donosi o spektakularnym rabunku w majątku pana Wodzyńskiego pod Łęczycą. Banda złodziei nie tylko ogołociła dom ze wszystkich kosztowności, ale opróżniła też doszczętnie spiżarnię i piwnicę. Na szczęście obyło się bez ofiar w ludziach.

(1892)

Czytaj dalej „Rabunek”

„Niejaki” Wojsław

Zygmunt Wojsław, urodzony 11 grudnia 1850 roku w Mariampolu, to postać wybitna w świecie nauki i inżynierii. Jego dzieciństwo i młodość wiążą się z Piotrkowem; w 1866 roku ukończył piotrkowskie gimnazjum męskie, po czym wstąpił na wydział matematyczno-fizyczny Uniwersytetu Warszawskiego. Jego kolegami z roku byli m.in. Bolesław Prus i Witold Zglenicki (naukowiec, przedsiębiorca, filantrop).

Czytaj dalej „„Niejaki” Wojsław”

Być lokatorem

W 1882 roku Józef Ludomir Stuczyński, nauczyciel piotrkowskiego gimnazjum, miał nadzieję i zamiar przedłużyć umowę najmu mieszkania. Właścicielka lokalu pani G. była zadowolona ze Stuczyńskiego jako lokatora i chciała, aby nadal mieszkał w jej nieruchomości. Postanowiła jednak podnieść roczny czynsz z 415 na 465 rs.

Czytaj dalej „Być lokatorem”

Nie czytam „Tygodnia”, bo…

11 marca 1872 roku Antoni Porębski, ziemianin, a także nauczyciel języka polskiego w piotrkowskich zakładach naukowych, otrzymał zezwolenie władz rządowych na redagowanie pisma „Tydzień”. Z uwagi na brak kapitału, a także problemy ze znalezieniem cenzora, czasopismo zaczęło ukazywać się niemal rok później – od stycznia 1873 roku.

Niestety, pierwsze lata nie były dla „Tygodnia” łaskawe. Czytelników zniechęcała nieregularność wydań – zamiast zaplanowanych 52 numerów rocznie, w latach 1875 i 1876 ukazało się odpowiednio tylko 45 i 37 wydań. Inne powody, dla których nie sięgano po “Tydzień” – prosto z piotrkowskich ulic – można znaleźć w artykule na grafikach.

Czytaj dalej „Nie czytam „Tygodnia”, bo…”

Pisanki wychodzą z mody

Uwaga – idzie nowe! Pisanki wychodzą z mody, zastępują je jajka malowane kolorowymi farbami 🙂 (1900)

Radosnych Świąt Wielkanocnych!

PS. Kraszanka gotowana w brezylii – tu „Wielki słownik języka polskiego” podpowiada, że brezylia to „przest. tropikalne drzewo lub krzew o rozłożystych kwiatach, z którego drewna pozyskuje się barwniki i garbniki”.