Pierwszego kwietnia 1882 roku w Piotrkowie przeprowadzono jednodniowy spis powszechny.
Sama organizacja to ciekawy temat, zaś wyniki spisu opracowane przez wymienianego już tu wiele razy Jordana Kańskiego były publikowane w „Tygodniu”. (W wersji elektronicznej są dostępne i dziś).
Jedno z zadawanych pytań dotyczyło języka używanego na co dzień w rodzinie.
A więc: po jakiemu mówili piotrkowianie?

– po polsku: 12 513 osób
– po żydowsku (w jidysz): 6 640 osób
– po rosyjsku: 630 osób
– po niemiecku: 285 osób
– po francusku: 12
– po holendersku: 5
– po angielsku: 1
Istniała korelacja między językiem rodzinnym a wyznawaną religią – ale tylko do pewnego stopnia. Na przykład 24 katolików rozmawiało w domu po rosyjsku, a 77 prawosławnych po polsku. Z 660 ewangelików po polsku w domu rozmawiało 62%, czyli 411 osób. Wśród starozakonnych zaś z jednej strony 91% procent zadeklarowało jidysz jako język rodzinny, ale spora grupa zaznaczyła, że z dziećmi rozmawia po polsku (o czym prowadzący spis delegaci – tzw. rewirowi – mogli przekonać się na miejscu).

