Tydzień donosi: kolej warszawsko-wiedeńska nie jest już tym, czym była kiedyś. Jakość usług dramatycznie spada:
konduktorzy niegrzeczni,
pociągi przepełnione
i na bakier z punktualnością,
a ceny wysokie i pozbawione logiki
(1897)


Codzienność dawnych czasów
Tydzień donosi: kolej warszawsko-wiedeńska nie jest już tym, czym była kiedyś. Jakość usług dramatycznie spada:
konduktorzy niegrzeczni,
pociągi przepełnione
i na bakier z punktualnością,
a ceny wysokie i pozbawione logiki
(1897)

W nocy z 22 na 23 stycznia 1863 roku wybuchło powstanie styczniowe.
Na starym cmentarzu w Piotrkowie zachował się grób weterana – powstańca Walentego Osorii-Koleczko.
Osoria-Koleczko spisał i wydał swoje wspomnienia w 1926 roku. Pozycja dostępna jest w bibliotekach internetowych (tytuł: “Dla Ciebie Polsko, dla Twej wolności i chwały”).
Zmarł 15 kwietnia 1938 roku w wieku 96 lat.

7 lipca 1899 roku nieoczekiwanie zmarł w Piotrkowie Feliks Jędrzejewicz, prezes Towarzystwa Wzajemnego Kredytu i właściciel znanej piotrkowskiej księgarni.
Miał pięćdziesiąt jeden lat.

Dziś “Tydzień” zagląda za ocean: z czego utrzymywali się studenci?
Jaka praca nie hańbiła studenta w USA, a w Królestwie Polskim była nie do pomyślenia – z uwagi na oczekiwania społeczne?

W 1894 roku urodzony w Piotrkowie, a wykształcony w Paryżu dr Władysław Ratuld został kierownikiem instytutu okulistycznego w Teheranie. Ratuld wyjechał do Persji wraz z żoną Marią (z d. Rakowską).
„Z całą polską nieopatrznością wybraliśmy się na tę wędrówkę do prawdziwie nowego dla nas świata, jak na kurację do wód […]. Wieziemy mnóstwo rzeczy niepotrzebnych, brak nam za to niezbędnych; nie mamy najsłabszego pojęcia o bliskich trudach i przykrościach; widzimy tylko malowniczą stronę podróży, nie troszcząc się za to praktyczną”.

Niech ten nowy rok okaże się jak najlepszy!
(Karta noworoczna 1906 r., ze zbiorów Biblioteki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu).

Do siego roku! ![]()
![]()
![]()
A jeśli ktoś świętuje sylwestra w domu, „Tydzień” przychodzi z propozycją zabawy.
Rozwiąż logogryf
patrz druga grafika.
Nagrodą jest uścisk dłoni gubernatora
, który przy okazji podpowiada, że to logogryf z 1884 roku (a’propos haseł geograficznych).
Podzielcie się wrażeniami w komentarzach ![]()


Źródło pierwszej grafiki: https://fineartamerica.com/…/new-year-celebration-long…
Zbliża się sylwester, w związku z czym kwestia fryzury i makijażu nabiera wagi ![]()
Czas oddać więc scenę pewnemu fachowcowi, urodzonemu w Zduńskiej Woli w 1872 roku. Przed Państwem:
Maksymilian Faktorowicz ![]()
Maksymilian Faktorowicz urodził się w rodzinie żydowskiej. Jego ojciec, Abram Faktorowicz, pracował w zakładach włókienniczych. Matka zmarła, gdy Maks był jeszcze dzieckiem.
W wieku dziewięciu lat zaczął naukę u jednego z najlepszych łódzkich perukarzy. Po kilku latach praktyki został asystentem słynnego wizażysty Antona z Berlina i wyjechał z nim do Moskwy, gdzie jako czternastolatek zatrudnił się u perukarza i makijażysty w operze Teatru „Bolszoj”.

Pierwszego kwietnia 1882 roku w Piotrkowie przeprowadzono jednodniowy spis powszechny.
Sama organizacja to ciekawy temat, zaś wyniki spisu opracowane przez wymienianego już tu wiele razy Jordana Kańskiego były publikowane w „Tygodniu”. (W wersji elektronicznej są dostępne i dziś).
Jedno z zadawanych pytań dotyczyło języka używanego na co dzień w rodzinie.
A więc: po jakiemu mówili piotrkowianie?

Wcześniejsze części: część 1, część 2.
Z czasem ostygł pierwotny zapał i liczba członków honorowych Straży (płacących składki) znacznie się zmniejszyła, a w sprawozdaniu z 1884 r. Rada Nadzorcza podaje, że zaległości składek wynoszą ogromną sumę 573 rb.
“Sympatia i ofiarność dla straży naszej słabnie i takowa więcej w słowach, jak w czynach się mieści” – nawet wśród właścicieli domów, którzy we własnym interesie powinni wspierać Straż.
