W „Tygodniu” z 1886 roku znalazłam wiadomość z Nowego Jorku o dość osobliwym wynalazku prasowym. Podobno zaczęto tam wydawać gazetę pod tytułem „Chustka do nosa” („Packet Handkerchief”).
Nie drukowano jej na papierze, lecz na kawałku bawełnianej tkaniny wielkości zwykłej chustki. Po przeczytaniu numeru można było zrobić z nią dokładnie to, co z każdą inną chustką. Redakcja zapewniała przy tym, że farba drukarska nie zmywa się i nie ma zapachu, więc materiał nadaje się do normalnego użytku.
Przy rocznej prenumeracie – 365 numerów – taka gazeta miała być podobno o jedną czwartą tańsza niż kupowanie zwykłych chustek.


