Scam AD 1878

Wszelkiego rodzaju oszustwa, dziś nazywane scamem, istniały też w XIX wieku. Przed jednym z nich – wątpliwą loterią zagraniczną – ostrzegał w „Tygodniu” gubernator Kachanow.

Oszuści zbierali adresy osób zamożnych, po czym przysyłali im bilety loteryjne, prosząc o wpłatę pieniędzy. Jeśli takowe otrzymali, wysyłali kolejny list informując, że na bilet istotnie padła niewielka wygrana, ale wystarczy nieco dopłacić, by uzyskać dostęp do wyższej klasy loterii, gdzie wygrane są dużo, dużo wyższe…

Inny przykład dziewiętnastowiecznego scamu – biźniaczo podobny do dzisiejszych oszustw – opisywałam tu: Hiszpański kapitan, protoplasta nigeryjskiego księcia.

33
Czytaj dalej „Scam AD 1878”

Narzeczony, czyli oszust

W XIX wieku zaręczyny i małżeństwo nie były tylko sprawą miłości. Dziś dwie (podejrzewam, że nie tak rzadkie, jakby się chciało) historie, które trafiły na wokandę.

➡️ Historia pierwsza – Zgierz

Łodzianka, panna M.S. (wedle ówczesnych standardów stara panna, bo 35-letnia) przyjęła oświadczyny pana L.B. ze Zgierza. Narzeczony był jednak w trudnej sytuacji finansowej, więc przyszła panna młoda przez dziesięć tygodni żywiła go, kupiła mu ubranie i poniosła inne wydatki. Wszystko zmierzało ku ślubowi, zaplanowanemu na 2 lipca.

Niestety, pan młody tuż przed ceremonią zażądał dodatkowych 10 rubli w gotówce, a gdy ich nie dostał, po prostu… nie pojawił się przed ołtarzem. Oburzona M.S. wniosła sprawę do sądu, domagając się zwrotu 152 rubli i 47 kopiejek wydanych na utrzymanie i przygotowania.

Czytaj dalej „Narzeczony, czyli oszust”