Franuś Kowalski, czterolatek z kolonii Józefów w Rogowie. Dziecko ze słuchem (chyba?) absolutnym.
Aż chciałoby się wiedzieć, czy dostał kiedyś te skrzypce, czy na jego drodze pojawił się ktoś, kto pomógł mu rozwinąć talent?
(„Tydzień”, 1892)


Codzienność dawnych czasów
Franuś Kowalski, czterolatek z kolonii Józefów w Rogowie. Dziecko ze słuchem (chyba?) absolutnym.
Aż chciałoby się wiedzieć, czy dostał kiedyś te skrzypce, czy na jego drodze pojawił się ktoś, kto pomógł mu rozwinąć talent?
(„Tydzień”, 1892)

Jak minęły Święta w Piotrkowie? Na grafikach migawki z lat 1875, 1892 i 1894.

Uwaga – idzie nowe! Pisanki wychodzą z mody, zastępują je jajka malowane kolorowymi farbami 🙂 (1900)
Radosnych Świąt Wielkanocnych!

PS. Kraszanka gotowana w brezylii – tu „Wielki słownik języka polskiego” podpowiada, że brezylia to „przest. tropikalne drzewo lub krzew o rozłożystych kwiatach, z którego drewna pozyskuje się barwniki i garbniki”.
Dziś „Tydzień” donosi o nadaktywnych chochlikach drukarskich w pewnym niemieckim dzienniku 🙂

Praca szuka kobiety, kobieta szuka pracy.
Dziś druga część ogłoszeń – przykłady z lat 1882-1901 (również z “Tygodnia”).

W lutym 1906 roku “Tydzień” zmienił (wreszcie!) nazwę na “Tydzień piotrkowski”. Czemu nie nazywał się tak wcześniej?

7 lipca 1899 roku nieoczekiwanie zmarł w Piotrkowie Feliks Jędrzejewicz, prezes Towarzystwa Wzajemnego Kredytu i właściciel znanej piotrkowskiej księgarni.
Miał pięćdziesiąt jeden lat.

W 1894 roku urodzony w Piotrkowie, a wykształcony w Paryżu dr Władysław Ratuld został kierownikiem instytutu okulistycznego w Teheranie. Ratuld wyjechał do Persji wraz z żoną Marią (z d. Rakowską).
„Z całą polską nieopatrznością wybraliśmy się na tę wędrówkę do prawdziwie nowego dla nas świata, jak na kurację do wód […]. Wieziemy mnóstwo rzeczy niepotrzebnych, brak nam za to niezbędnych; nie mamy najsłabszego pojęcia o bliskich trudach i przykrościach; widzimy tylko malowniczą stronę podróży, nie troszcząc się za to praktyczną”.

Bez “Tygodnia” nie byłoby “Guberni piotrkowskiej”.
Dziś kilka słów o Mirosławie Dobrzańskim, redaktorze naczelnym.

Urodził się 27.02.1848 w Nowej Aleksandrii (Puławy), a zmarł 3.12.1914 w Piotrkowie.
Był poetą, dziennikarzem i zasłużonym działaczem społecznym – współorganizował Piotrkowską Straż Ogniową, Towarzystwo Dobroczynności, Towarzystwo Sportowe Cyklistów.
Jego grób można odwiedzić na starym cmentarzu w Piotrkowie.
W “Tygodniku Illustrowanym” z 28.03.1903 ukazał się artykuł o Dobrzańskim z okazji 25-lecia zarządzania “Tygodniem”:
Czytaj dalej „Mirosław Dobrzański”Ira Frederick Aldridge, jeden z największych szekspirowskich tragików, zmarł 07.08.1867 roku w Łodzi.
Aldridge to również pierwszy czarnoskóry aktor, który zdobył międzynarodową sławę i uznanie.
Zanim Aldridge przyjechał do Łodzi, przez dwa tygodnie grał w teatrze piotrkowskim tytułowego Otella oraz Shylocka w “Kupcu weneckim”. Z nielicznych fragmentów dziennika artysty wynika, że Piotrków niezbyt mu się spodobał:
“16 lipca. […] wyjechałem do Piotrkowa. […] zatrzymałem się w głównym hotelu – jest bardzo brudny (…). Teatr mnie rozczarował. Wszystko tu brudne, mam nadzieję, ze wkrótce pojadę na południe, jeśli Bóg pozwoli…”
Prawdopodobnie pisał o hotelu Litewskim i o sali teatralnej na drugim piętrze tegoż hotelu (teatr Spana jeszcze nie istniał).
Do Piotrkowa Aldridge’a sprowadził przyjaciel, Anastazy Trapszo (aktor sceniczny, twórca trupy teatralnej i dyrektor teatru, a także dziadek Mieczysławy Ćwiklińskiej). Panowie poznali się w Warszawie w 1854 roku w czasie pierwszego tournée Aldridge’a po Rosji i Królestwie Polskim.
