Pierwszego kwietnia 1882 roku w Piotrkowie przeprowadzono jednodniowy spis powszechny.
Sama organizacja to ciekawy temat, zaś wyniki spisu opracowane przez wymienianego już tu wiele razy Jordana Kańskiego były publikowane w „Tygodniu”. (W wersji elektronicznej są dostępne i dziś).
Jedno z zadawanych pytań dotyczyło języka używanego na co dzień w rodzinie.
Z czasem ostygł pierwotny zapał i liczba członków honorowych Straży (płacących składki) znacznie się zmniejszyła, a w sprawozdaniu z 1884 r. Rada Nadzorcza podaje, że zaległości składek wynoszą ogromną sumę 573 rb.
“Sympatia i ofiarność dla straży naszej słabnie i takowa więcej w słowach, jak w czynach się mieści” – nawet wśród właścicieli domów, którzy we własnym interesie powinni wspierać Straż.
W 1879 doszło do ponownych wyborów Rady. Z pierwszego składu odszedł jedynie Porębski, pozostałych wybrano ponownie; w tym i Jordana Kańskiego, który został też Prezesem Rady. W tym składzie Rada dotrwała do 1882 roku. Liczba członków czynnych wzrosła do 277.
Za czasów Kańskiego Straż była też stowarzyszeniem wspierającym kulturę – urządzano amatorskie przedstawienia, koncerty i wystawy dzieł sztuki i starożytności. Ponadto Kański zapoczątkował w 1882 r. wydawnictwo kalendarza “Strażaka”.
W normalnych warunkach tak pojęta praca oświatowa w społeczeństwie powinna zyskać poparcie władzy. Dla Kańskiego stała się źródłem dużych kłopotów i wielu nieprzyjemności.
Wedle statystyk, w 1860 roku w mieście stało 538 domów, z czego 26,5% murowanych.
W 1871 liczba domów wzrosła do 683, zaś kolejne jedenaście lat później (1882) do 962, z czego 47% murowanych.
Pod względem odchodzenia od drewna Piotrków przegonił w tym czasie większość średnich i dużych miast Królestwa. Tłumaczono to obniżeniem: cen materiałów budowlanych, wymagań lokatorów i przepisów budowlanych oraz drożyzną działek, na których bardzie opłacało się stawiać murowane duże kamienice niż małe drewniaki.
W 1882 roku większość domów murowanych składała się jedynie z parteru (69%). 21% było jednopiętrowych, dwu- i trzy piętrowych zaś – 10%. W domach murowanych mieszkało 62% mieszkańców.
Pierwszego stycznia 1898 roku weszło w życie nowe prawo normalizujące długość dnia roboczego w fabrykach i zakładach przemysłowych.
Po reformie robotnik zmiany dziennej miał pracować jedenaście i pół godziny – od szóstej trzydzieści rano do siódmej wieczorem, z jednogodzinną przerwą w południe. Prawnie uregulowano też kwestię nadgodzin.