Lada dzień rozpocznie się lato, a wraz z latem urlopy nad wodą. Gubernia piotrkowska służy zatem garścią rad dla panów odnośnie do kąpieli wodnych.

Codzienność dawnych czasów
Lada dzień rozpocznie się lato, a wraz z latem urlopy nad wodą. Gubernia piotrkowska służy zatem garścią rad dla panów odnośnie do kąpieli wodnych.
Pan Markus Silbersztein z Łodzi zamówił u warszawskich malarzy album akwarelowy, zaznaczając przy tym, że zależy mu przede wszystkim na jakości artystycznej.
Zamierzał podarować go wysoko postawionej osobie, kwestia ceny zaś miała być sprawą drugorzędną – co Silbersztein potwierdził w liście.
Zanim jednak zlecenie wykonano, album przestał być zleceniodawcy potrzebny. W tym samym czasie pewnien pracownik w firmie Silbersteina obchodził jublieusz pracy. Silbersztein postanowił więc obdarować go tymże albumem. Gotów był przy tym zapłacić 600 rubli – połowę kwoty, na którą album wycenili artyści.
Sprawa trafiła przed sąd, który przychylił się do argumentacji malarzy i nakazał wypłacić im niezwłocznie całą należność wraz z kosztami sądowymi. (1897)
W 1888 roku „Tydzień” donosił o sześciolatce, która przyszła do jednej z lodnyńskich gazet by zamieścić ogłoszenie – a w nim poprosić o pomoc dla siebie.
Nie udało mi się znaleźć informacji o tej dziewczynce – ciekawe, jak potoczyły się jej losy.
Dzisiaj przejdziemy się ulicami Piotrkowa – gdzie można coś zjeść? Ogłoszenia z lat 80. i 90. XIX wieku.
Anton von Essen (ros. Антон Оттович Эссен) przez cztery lata pełnił funkcję gubernatora piotrkowskiego (1906-1910).
W 1896 roku w piotrkowskim „Tygodniu” pojawiła się zapowiedź / reklama najnowszej powieści Henryka Sienkiewicza :-). „Krzyżacy” ukazywali się najpierw w „Tygodniku Ilustrowanym” (1897–1900). W formie książkowej powieść ukazała się w 1900 roku.
Jak nie zabkolowana ulica, to zderzenie z dorożką, czyli o problemach z autami – donosi „Kronika Piotrkowska” (1912).
Los dwójki dzieci osieroconych przez matkę i porzuconych przez ojca (1888).
Noc wenecka w Piotrkowie!
Oświetlony lampionami ogród, orkiestra strażacka, iluminowany korowód gondoli ze śpiewającymi aktorami, a wszystko wśród bengalskich ogni i fajerwerków bez końca.
W tym szczególnie oryginalne: ogniste węże i ogniotryski rzucane na sadzawkę – płonęły na wodzie, wiły się i eksplodowały z hukiem!
W nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku zatonął “Titanic”.
Na początku w prasie krążyły sprzeczne doniesienia. Cytowano nawet telegram z samego “Titanica” zapewniający, że statek jest holowany przez “Wirginię” w kierunku Halifaxu, a wszystkich pasażerów uratowano.
Dopiero następne dni ujawniły pełen rozmiar katastrofy.