W 1895 roku w Piotrkowie istniało jedno gimnazjum męskie i jedno żeńskie. Kto się w nich uczył?



Codzienność dawnych czasów
W 1895 roku w Piotrkowie istniało jedno gimnazjum męskie i jedno żeńskie. Kto się w nich uczył?


W 1903 roku „Tydzień” pisał… o czytelnictwie w Finlandii. A konkretnie, o bibliotekach, czytelnictwie i „niebezpiecznych książkach”, które uczą, że Rosja wcale nie jest takim dobroczyńcą, jak powinna być 😉. I z których to akurat książek korzystano, przygotowując dyktanda dla uczniów.
Tekst oczywiście przeszedł cenzurę – bo oficjalnie potępia „wrogie idee”.
Między wierszami brzmi znajomo. Przy czym Finowie mieli jeden plus: kontrola kontrolą, ale mało kto poza nimi znał fiński 😄


Józef Fabiani (1844–1934) był cenionym pedagogiem, przez większość życia związanym z Piotrkowem Trybunalskim. Nauczał języków klasycznych, a od 1918 roku pełnił funkcję dyrektora gimnazjum.
Urodził się w Iwanowicach w rodzinie nauczyciela Tomasza Fabianiego. Ukończył piotrkowskie gimnazjum męskie, a w 1866 roku rozpoczął studia w Szkole Głównej w Warszawie, gdzie specjalizował się w łacinie i grece. Miał starszego brata Feliksa, również nauczyciela.

O zjazdach absolwentów i absolwentek gubernialnych szkół – migawki z piotrkowskiego gimnazjum męskiego (1887), łódzkiej wyższej szkoły rzemieślniczej (1894) oraz piotrkowskich szkół żeńskich – gimnazjum i pensji panien Krzywickich (1903).

Rozporządzeniem kuratora Apuchtina od nowego roku szkolnego żadna klasa gimnazjalna nie może liczyć więcej niż 40 uczniów (połowa lat 80. XIX wieku).
To postęp, bo jak podaje “Tydzień”, w klasie wstępnej piotrkowskiego gimnazjum męskiego uczyło się 40 chłopców, w klasie I – 41, w klasie II – 57, w klasie III – 95 (!!!), w IV – 83, w V – 56, w VII – 23, a w ósmej 14.
Fot. Biblioteka Polona

18 kwietnia 1881 roku zmarł w Piotrkowie emerytowany nauczyciel miejscowego gimnazjum męskiego, profesor Stefan Pawełek.
Po jego śmierci w “Tygodniu” wydrukowano obszerne wspomnienie o profesorze. Rozpoczęła się również trwająca dwa lata składka na pomnik.
A tak wspomina postać profesora jego kolega po fachu z piotrkowskiego gimnazjum, nauczyciel języka rosyjskiego prof. Smorodinow:

Na łamach guberni piotrkowskiej opowiadałam już o pensji dla panien prowadzonej przez siostry Krzywickie – najbardziej znanej szkole dla dziewcząt.
Po dwudziestu pięciu latach działalności szkoła Felicji i Emilii Krzywickich została zamknięta w czasie nocy apuchtinowskiej (1881), oficjalnie z przyczyn “formalnych”. W rzeczywistości szkoła była solą w oku władz już od dłuższego czasu. Ostateczny koniec spowodowało wyjście na jaw informacji o tajnej klasie dla najstarszych uczennic, gdzie nauczano historii i literatury polskiej.

“Prawie wszystkie organa prasy donosiły, że ministeryjum skarbu, w celu przyjścia z pomocą pracownikom fabrycznym, opracowuje projekt założenia kasy emerytalnej na gub. piotrkowską. […] Żaden jednak z tych organów nie poruszył kwestyi bardzo doniosłej. Mowa tu o nauczycielach szkółek fabrycznych, którzy […] zostają często bez opieki na starość; praca ich jest zaś bardzo mozolna, bo przyznać trzeba, że kierunek nad krnąbrnym dzieckiem rzemieślnika, zepsutem w mieście, jest o wiele trudniejszy od kierunku nad dziecięciem z chaty wieśniaczej.
Czytaj dalej „O sytuacji nauczycieli szkółek fabrycznych (1895)”Adam M. wyruszył do Radomia jeszcze tego samego dnia, od razu po kradzieży tematów. Podróż odbył w przebraniu telegrafisty. Po drodze w Kielcach przekazał umówionej osobie tematy do dalszej wysyłki i odebrał wynagrodzenie za poniesione wydatki.
Z Radomia tematy przekazano do Siedlec, Chełma i Lublina, a z Warszawy rozprowadzał je inny uczeń wedle ustalonego wcześniej planu.
Gdy oddelegowany przez kuratora Apuchtina kierownik kancelarii Warszawskiego Okręgu Naukowego A. F. Nienadkiewicz zarzucił uczniom radomskiego gimnazjum kradzież tematu maturalnego, nie zaprzeczyli. Przeciwnie, zupełnie otwarcie rozmawiali zarówno z Nienadkiewiczem, jak i sędziami śledczymi.
Sama próba zdobycia tematów maturalnych dla nikogo nie była zaskoczeniem. Z jednej strony trudność matury, z drugiej jej olbrzymie znaczenie – rok w rok uczniowie wszystkich gimnazjów roztrząsali, kogo przekupić i za ile.