Emigracja do Brazylii (3/3)

Ci, którym udało się dotrzeć do Brazylii, przysyłali listy. Dużą część tych listów zatrzymywała carska cenzura. Niektóre jednak dotarły, drukował je i „Tydzień”.

Autor listu pisze m.in. (pisownia oryginalna):

“[…] Pisze jusz po raz trzeci i niemam żadnego do tego czasu otpisu; pisze wam Bójcie się Boga, ale nie wyjeżdżajcie Bo poginiecie bo Brazylija nie dla polaka; ten wygrał co żony z sobąm nie wziuł bo nędza straszna, niebende wam Jusz opowiadał tyle razy. Najmilszy mój Bracie Michale donosze ci że jezdem zdruw […] jezdem w Pracy przy murowaniu wras z kilkuma polakami; w tym to Mieście pierwszym, co to miała być ta żułta febra jezdem jak tylko przyjechałym z tej piekielnej Kawy jak w dawniejszych listach pisałym; jeszcze i teraz wracają z popuchłemi nogami i rękami, robastwo żmije i inne gryzą i pkły są badzo szkodliwe, mniejsze od psich ale takie szkodliwe, włażą za paznochcie, po dwuch lub trzech dniach obierze i bul niezmierny. […]

[…] jest u nas jeden Redaktor z Warszawy i onto właśnie objeżdża wszelkie kąnty po brazylii i donosi wiadomości Listownie co się dzieje w Brazylii; chodzi i śledzi rząnt Brazylijski aby go Uchwycić, ale on nie głupi, co przybędzie do innych okolic to pod innym nazwiskiem. Nazywa się Dygasiński […]”

Dla zainteresowanych: “Listy z Brazylii” Adolfa Dygasińskiego można pobrać na przykład tu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *