Odnaleźć się wśród ulic gubernialnego Piotrkowa nie było łatwo – zwłaszcza osobie z zewnątrz.
Na gruncie prywatnym używano polskich nazw ulic (one też się zmieniały). Oficjalnie obowiązywały rosyjskie.
Domy miały wprawdzie numery, ale ni to związane z parcelą, ni to policyjne, więc i tak standardowy sposób adresowania obywał się bez nich.
Typowy piotrkowski adres brzmiał „Kaliska (Petersburska), dom Iksińskiego, oficyna w podwórzu po prawej”. A potem Iksiński sprzedawał dom Igrekowskiej i następował chaos, bo stara nazwa nie znikała z dnia na dzień.
W 1905 roku “Tydzień” przedrukował list K. Gresznoja – Rosjanina, niegdyś ucznia rządowego gimnazjum w Królestwie Polskim, który tak wspominał lata szkolne:
“[…] Nas gimnaziastów, poczynając od klasy VI […] było tylko 13, według narodowości zaś: 6 polaków, 3 rosyjan, 2 żydów i 2 niemców.
Trudno wyobrazić sobie rodzinę lepiej sharmonizowaną niż nasza. Żadnego podziału na narodowości nigdyśmy nie uprawiali. Zdawało nam się, że z tego powodu żadna narodowość nie może ponieść szkody; ale tylko tak nam się… zdawało. Na wszystkich bowiem widocznych miejscach wewnątrz gimnazyjum poumieszczane były napisy: mówić po polsku w murach gimnazyjum niewolno.
Ci, którym udało się dotrzeć do Brazylii, przysyłali listy. Dużą część tych listów zatrzymywała carska cenzura. Niektóre jednak dotarły, drukował je i „Tydzień”.
Autor listu pisze m.in. (pisownia oryginalna):
“[…] Pisze jusz po raz trzeci i niemam żadnego do tego czasu otpisu; pisze wam Bójcie się Boga, ale nie wyjeżdżajcie Bo poginiecie bo Brazylija nie dla polaka; ten wygrał co żony z sobąm nie wziuł bo nędza straszna, niebende wam Jusz opowiadał tyle razy. Najmilszy mój Bracie Michale donosze ci że jezdem zdruw […] jezdem w Pracy przy murowaniu wras z kilkuma polakami; w tym to Mieście pierwszym, co to miała być ta żułta febra jezdem jak tylko przyjechałym z tej piekielnej Kawy jak w dawniejszych listach pisałym; jeszcze i teraz wracają z popuchłemi nogami i rękami, robastwo żmije i inne gryzą i pkły są badzo szkodliwe, mniejsze od psich ale takie szkodliwe, włażą za paznochcie, po dwuch lub trzech dniach obierze i bul niezmierny. […]
[…] jest u nas jeden Redaktor z Warszawy i onto właśnie objeżdża wszelkie kąnty po brazylii i donosi wiadomości Listownie co się dzieje w Brazylii; chodzi i śledzi rząnt Brazylijski aby go Uchwycić, ale on nie głupi, co przybędzie do innych okolic to pod innym nazwiskiem. Nazywa się Dygasiński […]”
Przed nieprzemyślanym wyjazdem do Brazylii ostrzegał w „Tygodniu” gubernator piotrkowski Miller (a przy okazji też groził, bo wyjazd bez zezwolenia podpadał pod kodeks karny).
Na marginesie prywata: rok temu w hostelu w Reykjaviku spotkałam Brazylijkę, która na wieść, że jestem Polką odśpiewała „Sto lat”. Pani nie mówiła po polsku – bo to babka jej babki przybyła z Polski – ale „Sto lat” pozostało w rodzinie piosenką śpiewaną przy okazji urodzin .
15/27 maja 1883 roku w Moskwie Aleksander III Romanow został koronowany na cara Rosji. Tron objął w 1881 roku po śmierci swojego ojca, Aleksandra II, zamordowanego w zamachu przez członków organizacji Narodna Wola.
Wraz z Aleksandrem ukoronowano również jego żonę Marię Fiodorowną (Maria Zofia Fryderyka Dagmara Glücksburg, księżniczka Danii).
Jak Piotrków świętował carską koronację? Donosi, oczywiście, “Tydzień”.
Georges Becker, “Koronacja cesarza Aleksandra III i cesarzowej Marii Fiodorownej”
Od urzędników wymagano uczestnictwa w uroczystościach z okazji świąt carskich – zaś od wszystkich obywateli oczekiwano innego rodzaju świętowania: iluminacji.
“Najsurowiej przestrzegano wtedy rozporządzenia o obowiązkowej iluminacji mieszkań prywatnych. […] w każdym oknie stawiano dwie zapalone świeczki. Ich brak w którymkolwiek z mieszkań był oznaką demonstracyjnego stosunku właściciela posesji do świętowania uroczystego dnia. Byt tez aktem niewypełnienia rozporządzeń policji, która za każdym razem powiadamiała obywateli miasta o konieczności zorganizowania iluminacji.
Iwan Siemionowicz Kachanow urodził się 3/15 lipca 1825 roku w Kałudze, a zmarł 25 lutego 1909 roku w Paryżu.
Był pierwszym gubernatorem guberni piotrkowskiej – pełnił tę funkcję od 1 stycznia 1867 roku do 16 lutego 1884 roku. W późniejszych latach był generałem-gubernatorem wileńskim, kowieńskim i grodzieński. Od 1890 roku generał artylerii.
Carskie święta
W carskie święta (np. imieniny czy urodziny członków rodziny panującej) urzędnicy wszystkich resortów stawiali się w galowych mundurach u gubernatora Kachanowa, a gubernator przyjmował życzenia.
“Przyjęcia te odznaczały się monotonnością i bezbarwnością. Osoby w rangach wyższych i pełniące funkcje kierownicze zaszczycał kilkoma słowami o pogodzie lub o czymś podobnym i wymieniał ukłony ze wszystkimi”.
Po dwudziestu pięciu latach działalności szkoła Felicji i Emilii Krzywickich została zamknięta w czasie nocy apuchtinowskiej (1881), oficjalnie z przyczyn “formalnych”. W rzeczywistości szkoła była solą w oku władz już od dłuższego czasu. Ostateczny koniec spowodowało wyjście na jaw informacji o tajnej klasie dla najstarszych uczennic, gdzie nauczano historii i literatury polskiej.