Od urzędników wymagano uczestnictwa w uroczystościach z okazji świąt carskich – zaś od wszystkich obywateli oczekiwano innego rodzaju świętowania: iluminacji.
“Najsurowiej przestrzegano wtedy rozporządzenia o obowiązkowej iluminacji mieszkań prywatnych. […] w każdym oknie stawiano dwie zapalone świeczki. Ich brak w którymkolwiek z mieszkań był oznaką demonstracyjnego stosunku właściciela posesji do świętowania uroczystego dnia. Byt tez aktem niewypełnienia rozporządzeń policji, która za każdym razem powiadamiała obywateli miasta o konieczności zorganizowania iluminacji.

Naruszenie obowiązującego zarządzenia powodowało […] represje ze strony policji. W pierwszych latach po powstaniu styczniowym karano za to dość znaczną grzywną, przynajmniej za brak iluminacji na głównych ulicach i w mieszkaniach obywateli dostatecznie bogatych. W przypadku braku świeczek w jakimkolwiek mieszkaniu w stróżówce domu pojawiał się policjant i przypominał o tym obowiązku.
Chociaż opisany sposób iluminacji byt bardzo efektowny, zwłaszcza w domach wielopiętrowych, które całkowicie skąpane były w łunie ognia, to dość poważnie obciążał on budżet domowy mieszkańców. Postawienie […] w każdym oknie dwóch świeczek, gdy w mieszkaniach było ok. 5-6 okien, pociągało za soba wydatek w wysokości ok. jednego rubla. Dlatego powyższy sposób iluminacji, za życzliwą zgodą policji, zaczęto zamieniać iluminacja za pomocą świec łojowych, dających dużo dymu, ale mało światła.
[…] Kachanow lubił spacerować ze swoja świtą tak oświetlonymi ulicami, co czynił nader często. Zapewne dlatego policja nie krytykowała używania wydzielających nieprzyjemny zapach świec łojowych”.
Na pierwszej grafice – fragment “Księgi referencyjnej guberni piotrkowskiej za 1882 rok” – część kalendarzowa, lipiec. Krzyżykiem zaznaczano święta, w które urzędy pozostawały zamknięte – tu dzień imienin carycy Marii Fiodorowny.
(W.G. Smorodinow, “Moja służba w Warszawskim Okręgu Naukowym i zdarzenia ze szkolnego życia”, Kielce 2003)




