Maksymilian Faktorowicz

Zbliża się sylwester, w związku z czym kwestia fryzury i makijażu nabiera wagi 😉

Szkoda byłoby więc nie oddać sceny pewnemu fachowcowi, choć urodzonemu w Zduńskiej Woli – więc nie w guberni piotrkowskiej.

Przed Państwem: ⭐Maksymilian Faktorowicz ⭐

Maksymilian Faktorowicz urodził się w 1872 roku w rodzinie żydowskiej. Jego ojciec, Abram Faktorowicz, pracował w zakładach włókienniczych. Matka zmarła, gdy Maks był jeszcze dzieckiem.

W wieku dziewięciu lat zaczął naukę u jednego z najlepszych łódzkich perukarzy. Po kilku latach praktyki został asystentem słynnego wizażysty Antona z Berlina i wyjechał z nim do Moskwy, gdzie jako czternastolatek zatrudnił się u perukarza i makijażysty w operze Teatru „Bolszoj”.

Czytaj dalej „Maksymilian Faktorowicz”

Tytus Chyliczkowski

31.08.1894 roku zmarł Tytus Chyliczkowski, członek Sądu Okręgowego w Piotrkowie, społecznik i poeta.

Tak wspominał go na łamach “Tygodnia” Kazimierz Stronczyński:

“[…] Tyle o zmarłym Tytusie Chyliczkowskim jako sędzi i urzędniku publicznym. Ale trzeba go jeszcze poznać jako człowieka […] Cichy, delikatny, nie narzucający swego zdania, w rozmowach i wyrażeniach swoich panieńską prawie odznaczał się wstrzemięźliwością. Nie zbywało mu na wrodzonym dowcipie […] swoim dowcipem nikogo nie obraził i wtedy tylko mógł się dać z nim poznać, kiedy osobie o której mówił, mógł przez to zrobić przyjemność.

Czytaj dalej „Tytus Chyliczkowski”

Mirosław Dobrzański

Bez “Tygodnia” nie byłoby “Guberni piotrkowskiej”.

Dziś kilka słów o Mirosławie Dobrzańskim, redaktorze naczelnym.

Urodził się 27.02.1848 w Nowej Aleksandrii (Puławy), a zmarł 3.12.1914 w Piotrkowie.

Był poetą, dziennikarzem i zasłużonym działaczem społecznym – współorganizował Piotrkowską Straż Ogniową, Towarzystwo Dobroczynności, Towarzystwo Sportowe Cyklistów.

Jego grób można odwiedzić na starym cmentarzu w Piotrkowie.

W “Tygodniku Illustrowanym” z 28.03.1903 ukazał się artykuł o Dobrzańskim z okazji 25-lecia zarządzania “Tygodniem”:

Czytaj dalej „Mirosław Dobrzański”

Profesor Stefan Pawełek

18 kwietnia 1881 roku zmarł w Piotrkowie emerytowany nauczyciel miejscowego gimnazjum męskiego, profesor Stefan Pawełek.

Po jego śmierci w “Tygodniu” wydrukowano obszerne wspomnienie o profesorze. Rozpoczęła się również trwająca dwa lata składka na pomnik.

A tak wspomina postać profesora jego kolega po fachu z piotrkowskiego gimnazjum, nauczyciel języka rosyjskiego prof. Smorodinow:

Czytaj dalej „Profesor Stefan Pawełek”

Mówić po polsku nie wolno

W 1905 roku “Tydzień” przedrukował list K. Gresznoja – Rosjanina, niegdyś ucznia rządowego gimnazjum w Królestwie Polskim, który tak wspominał lata szkolne:

“[…] Nas gimnaziastów, poczynając od klasy VI […] było tylko 13, według narodowości zaś: 6 polaków, 3 rosyjan, 2 żydów i 2 niemców.

Trudno wyobrazić sobie rodzinę lepiej sharmonizowaną niż nasza. Żadnego podziału na narodowości nigdyśmy nie uprawiali. Zdawało nam się, że z tego powodu żadna narodowość nie może ponieść szkody; ale tylko tak nam się… zdawało. Na wszystkich bowiem widocznych miejscach wewnątrz gimnazyjum poumieszczane były napisy: mówić po polsku w murach gimnazyjum niewolno.

image
Mówić po polsku nie wolno
Czytaj dalej „Mówić po polsku nie wolno”

Wieczór taneczny w lokalu Skibińskiego

W styczniu 1884 roku w popularnym lokalu Skibińskiego (pl. Pobernardyński (Aleksandryjski), dziś Kościuszki) zorganizowano wieczór taneczny, który cieszył się od samego początku wielkim zainteresowaniem. Organizatorzy poprosili o brak strojów balowych – co i panie, i panowie przyjęli z zadowoleniem. Panie wystąpiły w sukniach wizytowych: eleganckich i strojnych, ale jednak mniej okazałych, niż suknie balowe.

Panowie docenili brak trenów, o które zwykli się potykać.

Ostatnia grafika (datowana na grudzień 1883 roku) przedstawia dwie panie, którym z boku przygląda się młoda panna. Pani po lewej ma na sobie suknię balową: bogato zdobioną, z trenem, sporym dekoltem i odkrytymi ramionami. Pani po prawej ubrana jest w również ozdobną, a jednak prostszą suknię wizytową.

Kapitan Nikiforow

Na starym cmentarzu piotrkowskim w części prawosławnej stoi charakterystyczna mogiła: kopiec z kamieni zwieńczony krzyżem, otoczony metalowymi słupkami połączonymi łańcuchem. Na mogile znajduje się tablica z inskrypcją:

„ВОИНАМЪ МУЧЕНИКАМЪ • КАПИТАНУ НИКИФОРОВУ • И • ПЯТИ РЯДОВЫХЪ • ПОЛОЦКОГО ПОЛКА • 10 АПРѢЛЯ 1863г” (Żołnierzom męczennikom, kapitanowi Nikiforowowi i pięciu szeregowym połockiego pułku, 10 kwietnia 1863 r.)

Czytaj dalej „Kapitan Nikiforow”

Panny w powstaniu

Wśród trudnych wspomnień z powstania pojawiają się i lżejsze akcenty:

“W oddziale tym [niedaleko miejscowości Końskie, ok. 58 km od Piotrkowa] ujrzeliśmy piętnaście panien, które uciekły z pensyi w Piotrkowie i chciały się tak wsławić w powstaniu, jak panna Pustowojtów […]”

Piętnaście uczennic starszych klas pensji panien Krzywickich pojawiło się w lesie w męskich ubraniach. Nie brakło jednak kobiecej ręki, bo całość dobrana była fasonem i kolorem do urody każdej z nich.

„Były elgancko poubierane w czaramaki i szarawary takiego koloru, w jakim której było do twarzy. Czapki rogatywki też nosiły stosownie do koloru włosów, blondynki niebieskie lub czarne aksamitne z takimi barankami, brunetki żółte lub czerwone […] Pod czamarkami nosiły jedwabne garybaldowskie koszulki różnego koloru. Przepasane były na koszulkach lakierowanemi paskami, z dużemi srebrnymi klamrami, za któremi miały pozatykane pistolety lub rewolwery”.

Czytaj dalej „Panny w powstaniu”

Powstanie styczniowe

W tym miesiącu mija sto sześćdziesiąt lat od wybuchu powstania styczniowego. Z tej okazji gubernia piotrkowska wspomina o wybranych zdarzeniach z tamtego czasu – i ich materialnych śladach.

Na starym cmentarzu w Piotrkowie wciąż można odwiedzić mogiłę powstańców 1863 roku. Znajduje się na niej następująca inskrypcja: TU SPOCZYWAJĄ STRACENI W PIOTRKOWIE KS. KANONIK IGNACY MOSIŃSKI PROB. Z DMENINA DOWÓDCA ODDZIAŁU BŁESZCZYŃSKI-MALCZEWSKI OFICEROWIE WŁADYSŁAW RUDOWSKI GROMEJKO I JÓZEF GREKOWICZ CHORĄŻOWIE ANTONI UDYMOWSKI FRACEWICZ, RZĄSNIAK I RAKOWSKI UCZEŃ EDWARD STAWECKI WŁOŚCIANIN FRANCISZEK BARTŁOMIEJCZYK

WIECZNA CZEŚĆ ICH PAMIĘCI BO CHWALEBNEM JEST ZGINĄĆ ZA OJCZYZNĘ